Nawigacja
Artykuły » Pod Lupą » Rod Pod, Tri Pod czy Podpórki?
Rod Pod, Tri Pod czy Podpórki?
| 28.11.07
W tym artykule chciałbym poruszyć temat nurtujący niejednego młodego (i nie tylko) karpiarza. chodzi o wybór tego, na czym spoczną nasze ukochane kijaszki, podczas zasiadki. Sam borykałem się z podobnym dylematem, tym bardziej, że rynek oferuje nam szeroką ofertę różnorakich podpórek, tri- i rod podów. Co z tej masy produktów wybrać. Mam nadzieję, ze poniższy tekst, choć trochę pomoże Wam w dokonaniu trafnego wyboru.
Zacznę od podpórek, bo to od nich większość z nas zaczynała swoją przygodę z wędkarstwem i to nie tylko karpiowym. Ze względu na to, że są ważnym elementem wyposażenia większości wędkarzy uprawiających rozmaite odmiany wędkarstwa gruntowego, praktycznie każdy sklep wędkarski ma w swej ofercie przynajmniej kilka, jak nie kilkanaście modeli do wyboru. Nic prostszego, wystarczy iść i kupić? Nie całkiem, ponieważ większość modeli dostępnych na rynku nie nadaje się podpórki karpiowe. Przede wszystkim dlatego, że są przeznaczone pod lekkie kijki spławiko-gruntowe,w związku z czym są zbyt delikatne i mało stabilne, gdy obciążymy je kijem karpiowym uzbrojonym w ogromny młynek. Najlepsze podpórki karpiowe oferują specjalistyczne firmy karpiowe, wykonujące swoje produkty z wysokiej jakości aluminium, jak i stali, zazwyczaj nierdzewnej lub kwasoodpornej. Niestety i wadą jest wysoka cena, często ponad 100zł/szt. Ale także rodzimi producenci mają w swojej ofercie wyroby zadowalającej jakości, nadające się do naszych potrzeb. Więc na co zwrócić uwagę, by na łowisku nie było niemiłych rozczarowań? Najpierw warto przynajmniej obejrzeć markowy produkt, by mieć jakiekolwiek porównanie. Sama podpórka powinna być przede wszystkim mocna. Wybierzmy model raczej dłuższy, bo nigdy nie wiadomo jak długie podpórki potrzebne okażą się by wygodnie się zainstalować. Rozsądna długość waha się w przedziale 70-100cm., oczywiście mowa o podpórce złożonej. Gdybym miał dokładniej określić najodpowiedniejszą długość, wybrałbym dwie podpórki o długości 100cm i dwie 70cm. W zależności od warunków, zastanych na łowisku, pozwolą wygodnie ustawić się. Właśnie, dobrze by było gdyby podpórka rozsuwała się, dając możliwość regulacji długości. Należy przy tym, zwrócić uwagę na samo łączenie "składów", jak i sposób blokowania wysuwanego elementu. Najbardziej niezawodne będą podpórki z mosiężnym "okuciem" końcówki pierwszego elementu, wyposażonym w dwie prostopadłe śruby, których dokręcenie spowoduje zablokowanie wewnętrznej części, na wybranej długości. Warto zwrócić uwagę na to by nakrętki śrub były dość spore - nie ma chyba nic gorszego jak zbyt mocno dokręcona, malutka i mokra nakrętka, bez szczypcy się nie obejdzie. Również koniec podpórki powinien być zaopatrzony w mosiężne lub stalowe okucie, dzięki temu nie uszkodzimy wewnętrznego gwintu, wkręcając sygnalizator, a całość będzie wyjątkowo stabilna. Trochę gorszym rozwiązaniem, dlatego, że mniej trwałym, są plastikowe okucia pierwszej części podpórki, zaopatrzone w dzwignie, gdzie wewnętrzny element blokowany jest przez docisk plastikowego elementu. Kolejną rzeczą, na jaką należy zwrócić uwagę jest dolne zakończenie podpórki. Odpadają wynalazki typu spłaszczony i ścięty do szpica koniec rurki.
Najlepszym rozwiązaniem jest długa, stożkowa końcówka, posiadająca szeroki gwint dookoła (jak świder), wykonana ze stali lub mosiądzu, ostatecznie twardego aluminium. Takie zakończenie ułatwi "zainstalowanie" podpórek w twardym podłożu, takim jak ubita glina, czy nawet żwir. Pośrednim i "do przyjęcia", wariantem, jest "goły" (bez gwintu) stożek, z twardego materiału. Ceny takich podpórek wahają się w granicy 25- 50zł/szt, zależnie od długości i wykończenia. Na zakończenie wypadało by przedstawić wady i zalety podpórek. Zacznę może od zalet - to przede wszystkim niewielka ilość miejsca jaką zajmują podpórki i niewielki zazwyczaj ciężar, co sprawia, że używający ich wędkarz jest bardzo mobilny. Kolejną zaletą podpórek jest szeroka gama możliwości ustawienia wędzisk. Oferują one praktycznie mieograniczone możliwości w ustawieniu wędzisk, zarówno w pionie jak i w poziomie. Niestety podpórki mają i swoje wady, co czasem uniemożliwia ich użycie. Podstawową wadą jest to, że nie wbijemy ich w naprawdę twarde podłoże, takie jak beton czy kamienie, które niestety spotkamy nad częścią łowisk. Kolejną z wad jest mała stabilność, gdy zechcemy wysoko unieść szczyty wędzisk, ponieważ zmuszeni będziemy do prawie maksymalnego rozsunięcia podpórki. Wyjściem z ostatniej sytuacji jest zastosowanie "stabilizatora". To nic innego, jak dodatkowa podpórka, wbijana w odległości kilku cm. od podpórki właściwej, zaopatrzona w prostopadły łącznik, umożliwiający połączenie obu podpórek. zazwyczaj jest kawałek pręta, wykonanego ze stali, z otworem, do wsunięcia podpórki i zaopatrzony w śrubę dociskającą. Kolejnym pomocnym wariantem, zwiększającym stabilność podpórek, jest zastosowanie buzz barr'a. Ale buzz barr'a, do którego dokręca się dwie podpórki, na jego krańcach. Rod Pod i Tri Pod - To jedne z najbardziej charakterystycznych elementów wyposażenia dzisiejszego karpiarza. Wybór jednego czy drugiego uwarunkowany jest, poza względami estetycznymi, wadami oraz zaletami jakie posiadają oba typy statywów, wynikającymi z ich budowy. Postaram się wiec przybliżyć zarówno różnice w budowie, jak i korzyści i wady z nich wynikające. Zarówno tri pody jak i rod pody składają się z "belki" głównej, często składającej się z dwóch, równoległych rurek. Zazwyczaj "belka" ta jest rozsuwana, dzięki czemu można regulować jej długość, a co za tym idzie odległości między buzz barr'ami. No właśnie buzz barr - co to? Nic innego jak "poprzeczka", zaopatrzona w w końcówki z wewnętrznym gwintem, do wkręcenia sygnalizatorów. W zależności od modelu buzz barr posiadać może od 2 do nawet 5 miejsc, na wkręcenie sygnałków. Może też posiadać regulację długości (szerokości). Buzz barr'y połączone są, z "belką" główną" za pomocą "sztyc". Zazwyczaj są to krótkie rurki, czasem rozsuwane (podobnie jak podpórki), zakończone wewnętrznym gwintem, przeznaczonym do przykręcenia buzz barr'a. W zależności od modelu statywy mogą posiadać buzz barr'y połączone z reszta konstrukcji za pomocą jednej bądź dwóch "sztyc". I na tym podobieństwa obu statywów się kończą, a zaczynają różnice, bardzo charakterystyczne. To nogi obu statywów, na których one stoją.
Tri pod posiada trzy nogi (stąd nazwa), w większości modeli o regulowanej długości, połączone głowicą, która łączy nogi z resztą konstrukcji, posiadająca zazwyczaj niewielki haczyk od spodu, ale o jego przeznaczeniu za chwilę. W zależności od modelu tri poda i budowy głowicy, konstrukcja taka pozwala na regulację położenia "belki" głównej w pionie jak i poziomie (nie we wszystkich modelach). Regulacja w pionie pozwala na odpowiednie do sytuacji ustawienie wędzisk (np. wysoko uniesione szczyty). Regulacja w poziomie pozwala na obrócenie kijków w odpowiednią stronę, bez przestawiania całego statywu, co jest przydatne gdy np. z jakichś powodów przerzucamy zestawy, w inne łowisko, znajdujące się np. z boku, a nie na wprost, jak poprzednie. Niewątpliwą zaletą tego typu konstrukcji jest uniwersalność ich zastosowania, bo można je "zainstalować" prawie wszędzie, a rodzaj podłoża jest bez znaczenia. Zastosowanie tri poda umożliwia również ustawienie wędek prawie prostopadle do podłoża, dzięki czemu zmniejsza się znacznie ilość żyłki znajdującej się w wodzie, co ma niebagatelne znaczenie przy wywózce na duże i bardzo duże odległości, jak i w czasie połowu w rzekach. Wadą, spotykaną raczej w tańszych modelach, jest brak stabilności i "sztywności" konstrukcji. Brak stabilności wynika z tego, że większość tańszych modeli to modele aluminiowe, w związku z czym o niewielkiej masie. Dodając do tego to, że przy maksymalnej długości, odległość miedzy nogami wynosi ok. 1m., konstrukcje takie dość łatwo "poddają" się silnym podmuchą wiatru, lub gwałtownemu braniu, w bok, względem wędzisk i statywu. Również niewielka masa i dość znaczna długość konstrukcji "wiszącej" w powietrzu, obciążonej dodatkowo wędkami, powoduje "bujanie" się "belki" głównej, wraz z kijkami. O ile z pierwszą niedoskonałością można sobie poradzić, o tyle z drugą już niebardzo. Na szczęście ta druga nie jest zbyt uciążliwa i przeszkadzać w spokojnym łowieniu może raczej tylko w trakcie naprawdę silnych wichur. Wad tych pozbawione są zazwyczaj konstrukcje wykonane ze stali, najczęściej nierdzewnej lub kwasoodpornej. Są też zazwyczaj dużo większe od tanich aluminiowych modeli. Ich dwie podstawowe wady to znaczna waga (czasem sporo ponad 10kg.), która jednocześnie jest ich zaleta, ponieważ dzięki temu, że są duże (przede wszystkim szerszy rozstaw nóg) i ciężkie są bardziej stabilne. Wada nr. dwa to cena, bo o ile tańsze aluminiowe modele można kupić poniżej 300zł., to za stal zapłacić trzeba od 1000zł,raczej za konstrukcje domorosłych rzemieślników, do 1500-2000zł. (i więcej!)za markowe produkty . Na zakończenie wypadało by wspomnieć o Quatro Podzie - to nic innego jak odmiana tri poda posiadająca cztery nogi.
Rod Pod - podobnie jak tri pod, składa się z "belki" głównej, buzz barr'ów oraz rurek ("sztyc") łączących je z "belką" główną. I na tym podobieństwa się kończą, natomiast pojawia się znacząca rozbieżność konstrukcyjna, która to decyduje o nazwie statywu. Ta różnica to nogi, jak i punkt ich mocowania do statywu. Rod pod posiada cztery nogi, mocowane do obu końców "belki" głównej, po dwie z przodu i dwie z tyłu. Większość modeli wyposażona jest w nogi o regulowanej długości, w części z nich istnieje również możliwość regulacji kąta rozwarcia nóg, jak również odchylenia ich względem "belki" głównej ( a nie tylko prostopadle do niej). Niektóre modele posiadają również buzz barr (lub buzz barr'y), jak i nogi, przesuwane wzdłuż "belki" głównej, co zapewnia szeroka gamę ustawień statywu. Większość konstrukcji wykonana jest z aluminium i tworzyw sztucznych (bardzo mocny plastik), choć zdarzają się też konstrukcje ze stali nierdzewnej (np. Solar, Pelzer), gdzie wyeliminowano "plastiki" lub znacznie zredukowano ich ilość. Największą zaletą rod podów jest ich stabilność i "sztywność" konstrukcji, często znacznie większa, jak tri podów, a to za sprawą czterech nóg i miejsca ich mocowania. Wadą mniejsze pole manewru w ustawieniu wędek. Poprostu nie można na nich tak wysoko podnieść szczytówek wędzisk, jak przy użyciu tripoda. Wyjątkiem stanowi kilka modeli (m.in. Fox Sky, Pelzer i Solar), które posiadają w kąplecie, lub można do nich dokupić, nogi o wiele dłuższe od standardowych, pozwalające na ustawienie poda w pozycji "High" (czyli wysoka). Niestety są to modele z najwyższej półki, zarówno jakościowej jak i cenowej, a ich ceny oscylują się w granicy 1200zł. Jednak większość modeli to wydatek 300 do 600zł. Istnieją też "wynalazki" w cenie ok. 100zł. ale obciążone karpiówkami "trzęsą się jak osika", a zakres ustawień, jaki posiadają pozostawia wiele do życzenia. Jak dla mnie są to konstrukcje odpowiednie dla łowców leszczy czy płoci a nie karpiarzy. Wadą wspólną i rod podów i tri podów są znacznie większe rozmiary transportowe jak i waga (zwłaszcza tych ze stali) w porównaniu do podpórek. Również każdorazowe montowanie i rozmontowywanie może się okazać kłopotliwe (podpórki wystarczy wbić w odpowiednim miejscu). Wyposażenie dodatkowe – na pewno będzie to torba transportowa na rod poda lub tri poda, bo nie wszystkie modele posiadają ją w kąplecie. Kolejnym, ważnym elementem, potrzebnym zarówno w podpórkach, jak i wszelakich podach to butt grip. Jest to nic innego jak "widełki", wkręcane w podpórkę lub buzz barr, na które odkładamy dolnik kija (z przodu odkładamy na sygnalizator). Jednak nie są to zwykłe plastikowe "widełki" (ich używanie mija się z celem - dla mnie to nieporozumienie), jak w tradycyjnych podpórkach. Butt gripy wykonane są z mocnej gumy, są masywne, a ich zadaniem jest pewne "trzymanie" dolnika. Zapobiegają one również zrzuceniu kijków przez silny podmuch wiatru, jak również ściągnięciu ich przez rybę. Powinny być tak dopasowane by pewnie trzymały dolnik. Zamiennie stosuje się tzw. kielichy, które stosuje się tylko w przypadku stawiania kijków "do pionu". Przydatnym "wynalazkiem" jest kawałek linki i dwie, gwintowane szpilki do namiotu. Używa się ich do "przybicia" poda do podłoża. W przypadku tri podów zahacza się linkę o "haczyk" pod głowicą , napręża i dowiązuje do wbitych w podłoże szpilek. Szpilki wbija się centralnie pod głowicą lub naprzeciw przednich nóg. W rod podach i tripodach nie posiadających owego haczyka mocujemy linkę do buzz barra lub "belki" głównej tuż przy nim, a szpilki wbijamy centralnie pod buzz barrem, lub w okolicy tylnych nóg (w przypadku rod poda), ale tak by się o nie potknąć, podbiegając do kijów, w trakcie brania. Zaletą "przybicia" poda do "gleby" jest zwiększenie jego stabilności, również odporności na wiatr, czy gwałtowne branie. Używając odpowiednich butt gripów i przybijając poda można łowić "na sztywno", bez obawy o wywrotkę statywu, lub porwanie kijka przez rybę. Żeby jednak "przybicie" dało oczekiwany efekt powinno użyć się długiej szpilki (ja używam 12 cali) lub, zwłaszcza gdy łowimy z piaszczystego brzegu Niektóre firmy mają w swojej ofercie specjalne "opaski" z twardej, słabo rozciągliwej gumy, stosowanej zamiast linki. Również do niektórych modeli tri podów można dokupić "poprzeczkę" stabilizującą. To nic innego jak dwie krótkie podpórki połączone poprzeczką, do której mocuje się przednią nogę tri poda (wtedy dwie są z tyłu). Niestety to drogi dodatek, do jeszcze droższych tri podów i dodatkowy bagaż do noszenia i składania. Mam nadzieję, że uważne przeczytanie powyższego tekstu, porównanie wad i zalet podpórek i podów, pozwoli Wam dokonać trafnego wyboru. Wojtek Straub
3 komentarze
Komentarze
#1 | pinokio33 dnia listopad 28 2007 21:13:23
AMEN...nic dodac nic ujac...
#2 | Karpiarz1 dnia listopad 29 2007 09:14:52
A ja jednak coś od siebie dodam. Używam już 4 tripoda. Miałem 2 aluminiowe, jeden z kwasówki a teraz stalowy. Zwracam uwagę na nastepujące rzeczy w tych konstrukcjach:
- kąt rozwarcia nóg moim zdaniem powinien jak najbardziej zbliżać się do 90 stopni. Właśnie ten kąt zapewnia w dużej mierze stabilność tripoda.
- wszelkie systemy mocowania wysuwanych elementów powinny być pozbawione elementów plastikowych
- nieporozumieniem są mocowania wysuwanych części oparte na gwintowanym pierścieniu klinującym wysuwany element. Śruba to śruba.
- elementy łączące belkę główną z buzami moim zdaniem powinny być tej długości aby swinger umocowany w gnieździe buza nad belka miał swobodę ruchu
Często zdarza sie tak, że kupiony właśnie tripod posiada badziewne i lichutkie śruby mocujące czy nawet buzzbary. Lepiej wymienić te elementy. O ile koszt śrub jest niewielki to solidne buzy kosztuja trochę więcej.
Sprawa palowania tripoda czasami pozwoli nam uniknąć kąpieli sprzętu. Poza palowaniem go pod głowicą nieraz stawiając kije pionowo zakłada sie odciągi na górne buzy. Ale to już sytuacje ekstremalne. Jeśli założymy odciągi pamiętajmy i jednym. Często wychodzą one spod tripoda pomiędzy nogami. Zawieśmy na tych odciagach jakieś jasne lub odblaskowe elementy. W ferworze walki biegnąc nocą do brania można odciągów nie zauważyć. Taki jaskrawy element zwróci naszą uwagę i pozwoli uniknąć zwiedzania nosem podłoża.
Przydatnym patentem jest oklejanie elementów tripoda folią odblaskową. bardzo dobrze widać go wtedy w świetle latarki przy nocnej wywózce. Jeszcze jeden punkt na jaki sie można namierzać przy zanęcaniu czy kładzeniu zestawów a także spływaniu z wody na brzeg.
I jeszcze jedna sprawa jaką widziałem nad wodą. Zaobserwowałem, że niektórzy rozstawiają tripody "inaczej". Moim zdaniem lepszą stabilność uzyskuje się stawiając 1 nogą w kierunku wody. Niektórzy rozstawiają 2 nogami do wody i to jeszcze na spadku terenu. Może potraficie to wyjaśnić bo ja chyba za głupi jestem.
#3 | madyu dnia marzec 04 2013 04:29:13
patek philippe replica swiss patek philippe replica swiss factor you will be presented start to making use of and just is just not copied. replica watch replica watch These kinds of makers get just take their heart and soul, allow on your own their specific tremendous expertise as well as wonderful consideration to depth inside of their designs and so are offered with footwear which the closing business people may take joy in for a while along with adoringly and punctiliously maintain and even with luck, www.meatwatches.com/images/thumbnails/tagheuer/54294_5402.jpg transfer right down to yet one more technological innovation related with boot fanatics. So maybe these footwear are exactly what Oprah cellular telephone calls your ex ten instant footwear contemplating which the girl could just stroll about with these pertaining to 10 minutes just in advance of her toes understand to injure even so the admiring glances along with jealous seems you receive are certainly very well truly
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Reklama
Crazycarp , sklep karpiowy Karp bigcarp